Naturalne kosmetyki – skąd wiedzieć, które warto wybierać?

Producenci kosmetyków prześcigają się w stosowaniu ekologicznych rozwiązań i egzotycznych składników. Często zupełnie niepotrzebnie. Fantazyjne kompozycje nie zastąpią skuteczności sprawdzonego preparatu o prostym składzie. Jak unikać nadmiaru „cennych” składników w wybieranych produktach?

Z myślą o pięknej, zdrowej skórze

Przykładów ekologicznego podejścia do kosmetyków codziennego użytku odnajdziemy dziś w drogeriach nieporównywalnie więcej niż jeszcze kilka lat temu. To nie tylko moda na bliskość natury, ale przede wszystkim rosnąca świadomość wpływu syntetycznych składników na nasze zdrowie, a w przypadku produktów pielęgnacyjnych – także na urodę. Marki takie jak Vianek, Orientana czy Bioline prześcigają się w opracowywaniu innowacyjnych, a jednocześnie bliskich naturze rozwiązań. Podstawowym założeniem wszystkich producentów naturalnych kosmetyków jest jednak to, aby tworzące je składniki reprezentowały najwyższą jakość i pochodziły z miejsc naturalnego występowania. Znajdziemy wśród nich nie tylko te przeznaczone do codziennej pielęgnacji skóry – twarzy i całego ciała – ale także inne produkty, takie jak na przykład szampony i odżywki do włosów czy artykuły do higieny jamy ustnej. Producenci coraz częściej biorą ponadto pod uwagę potrzeby różnych grup odbiorców, a więc zarówno kobiet w każdym wieku, jak i mężczyzn oraz dzieci.

Na co należy uważać

Dbając o swoją skórę, zawsze należy wyznawać pewną uniwersalną zasadę: im krótszy skład produktu widnieje na etykiecie, tym lepiej dla naszego zdrowia i urody. Warto mieć także świadomość, że składnik występujący jako pierwszy dominuje wśród innych pod względem ilości. Uważać muszą zwłaszcza alergicy, wrażliwi nie tylko na syntetyczne, ale także na wiele naturalnych substancji. Właśnie dlatego każdy produkt budzący jakiekolwiek wątpliwości powinien być przez nich najpierw przetestowany na mniej wrażliwym fragmencie skóry. W przypadku kosmetyków ekologicznych nie musimy natomiast obawiać się obecności nieprzyjaznych dla naszej skóry, podrażniających i przesuszających spieniaczy, takich jak SLS i SLES – nie występują one w produktach pochodzenia naturalnego. Koniecznie unikajmy także olejów mineralnych, które pełnią często rolę wypełniacza. W praktyce tego typu składniki są mieszaniną płynnych węglowodorów oczyszczonych z wazelin – wbrew swojej nazwie wcale nie niosą ze sobą wartości mineralnych. Pamiętajmy, że każdy niepotrzebny składnik kosmetyku obniża jego przydatność dla naszej codziennej pielęgnacji i starajmy się stawiać na te, które zawierają jedynie naturalne składniki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *